Mimo wszystko coś tam jednak zrobiłam. Pierwotnie miał to być prezent gwiazdkowy dla babci. Gwiazdkowy ! heh dobre sobie. Wczoraj skończyłam. Jeszcze nie wiem czy się podoba, nie rozmawiałam z babcią :-). A co popełniłam? Chustę. Robiona na szydełku z dawno temu kupionej Luny (30% moheru, 40% akrylu, 30% poliamidu), cieniutka i ulotna. Wzór Sandra extra nr 5/2010. A oto i ona:
Wybaczcie prezentację marnej jakości ale mam tak mało miejsca w mieszkaniu, że wszelkie większe wytwory moich rąk nie dają się poprawnie pokazać.
Teraz mam w planach bolerko dla siebie, kocyk dla mojej przyszłe chrześnicy, która ma przyjść na świat w maju oraz sweterek, raczej lekki, dla mojej córki. W jakiej kolejności i kiedy powstaną te rzeczy pojęcia nie mam. Najpewniej pierwszy będzie kocyk, termin wyznaczony i niczego nie da się przesunąć :-).
Może zacznę pisać regularniej ?
Pozdrawiam.
bardzo piękna chusta! a czy można poprosić o wzór? bo nie mam niestety tej sandry Basia modesty3@o2.pl
OdpowiedzUsuńw poniedziałek postaram się go zeskanować i wysłać:-)
OdpowiedzUsuńśliczna, od dawna szukam wzoru, a tem wyjatkowo mi sie podoba!, czy można prosić o przesłanie, 19marta66@gmail.com
OdpowiedzUsuńWitam
OdpowiedzUsuńja tez prosilabym bardzo o wzor chusty na maila jesli mozna: martha1114@wp.pl, z gory dziekuje i pozdrawiam!